Nikt nie może czuć się bezpiecznie

Współczesne sposoby ataków hakerskich cechują się m.in. tym, że w zależności od motywacji atakującego, bardzo różne są ich cele. Jeżeli za cyberatakiem stoi chęć zysku, haker przypuszczalnie skupi się na dużych firmach albo organizacjach rządowych. Jeżeli jest to chęć zemsty, obiektem mogą być np. organizacje rządowe, ale może być to też nawet maleńka firma, z której na przykład zwolniono danego pracownika, który miał wiedzę na temat infrastruktury IT. – Może to być też chęć sławy i wtedy celem są na przykład agencje związane z bezpieczeństwem. Bywają też ataki, które są elementem treningu hakera, co może być źródłem zagrożenia dla mniejszych i słabiej zabezpieczonych jednostek – mówi Maciej Rosołek z Comarchu.

Dlatego większe firmy wcale nie są bardziej narażone na ataki tym bardziej, że są jednocześnie lepiej chronione. – Gdyby to wszystko połączyć ze sobą, trzeba powiedzieć, że współcześnie nikt nie powinien czuć się bezpieczny. Strasznie to brzmi, ale moje doświadczenie zebrane przez ostatnie lata pokazuje, że dokładnie tak jest – przyznaje Maciej Rosołek.

  • Cyberprzestępcy mają swobodny dostęp do sieci przedsiębiorstwa średnio przez 191 dni, zanim zostaną wykryci – wynika z danych IBM